Trudna sytuacja Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu

Problemy finansowe Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu narastają. Placówka od dłuższego czasu mierzy się z rosnącymi kosztami działalności, podczas gdy wpływy pochodzące z finansowania świadczeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia nie pokrywają wszystkich wydatków.

Prezydent Bytomia Mariusz Wołosz, odnosząc się do sytuacji szpitala na antenie Radia Katowice, określił ją jako bardzo trudną.

„Sytuacja bytomskiego szpitala nie odbiega od sytuacji wielu szpitali powiatowych w Polsce. Jest po prostu trudna, powiedziałbym wręcz krytyczna” — mówił prezydent Bytomia.

Samorząd podkreśla jednocześnie, że nie zamierza likwidować placówki ani wprowadzać radykalnych ograniczeń w jej funkcjonowaniu.

„1 zł z NFZ kosztuje szpital około 1,50 zł”

Jednym z najpoważniejszych problemów pozostaje różnica pomiędzy rzeczywistymi kosztami udzielania świadczeń a pieniędzmi otrzymywanymi przez placówkę.

Jak tłumaczył Mariusz Wołosz, w dużym uproszczeniu każda złotówka finansowania pochodząca z NFZ oznacza dla szpitala koszt wynoszący około 1,50 zł.

Według prezydenta dodatkowym obciążeniem są stale rosnące koszty funkcjonowania placówki, w tym przede wszystkim wynagrodzenia pracowników. Wskazał, że koszty płac stanowią około 90 proc. wszystkich wydatków szpitala.

Przy obecnym poziomie finansowania jednym z najważniejszych zadań miasta pozostaje więc utrzymanie płynności finansowej lecznicy.

Bytom przekazał szpitalowi prawie 70 mln zł

Miasto od kilku lat przeznacza znaczne środki na wsparcie Szpitala Specjalistycznego nr 1.

Według danych przedstawionych przez prezydenta Bytomia od 2018 roku z miejskiego budżetu do placówki przekazano blisko 70 mln zł.

Tylko w 2026 roku wsparcie wyniosło już 15 mln zł.

„Cały czas wspieramy w tej kwestii szpital” — podkreślił Mariusz Wołosz.

Prezydent zaznaczył również, że problemy finansowe nie dotyczą wyłącznie bytomskiej placówki. Z podobnymi trudnościami mierzy się wiele szpitali samorządowych i powiatowych w całej Polsce.

Zdaniem Wołosza, gdyby tego typu placówki działały wyłącznie według typowych zasad gospodarki rynkowej, część z nich ze względu na generowane straty i zadłużenie nie mogłaby dalej funkcjonować.

Miasto nie planuje likwidacji szpitala

Mimo trudnej sytuacji finansowej władze Bytomia deklarują dalsze wspieranie miejskiej lecznicy.

Nie ma obecnie planów dotyczących likwidacji Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu ani wprowadzania radykalnych cięć, które mogłyby ograniczyć mieszkańcom dostęp do leczenia.

Problemem pozostaje jednak znalezienie sposobu na zapewnienie stabilnego finansowania placówki przy stale zwiększających się kosztach jej działalności.

Oddział Chorób Wewnętrznych nadal zawieszony

Problemy szpitala nie ograniczają się jedynie do finansów. Placówka zmaga się również z brakami kadrowymi.

Do odwołania zawieszona pozostaje działalność Oddziału Chorób Wewnętrznych Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu.

Powodem jest niedostateczna liczba lekarzy specjalistów chorób wewnętrznych. Obecna obsada kadrowa nie pozwala szpitalowi zapewnić bezpiecznego, całodobowego funkcjonowania oddziału.

Placówka prowadzi rekrutację dwóch lekarzy specjalistów chorób wewnętrznych.

Działalność oddziału będzie mogła zostać wznowiona po uzupełnieniu zespołu i zapewnieniu odpowiedniej obsady lekarskiej.

Oddział dysponuje łącznie 58 łóżkami, w tym 38 internistycznymi.

Na oficjalnej stronie Szpitala Specjalistycznego nr 1 nadal znajduje się informacja o jego tymczasowym zawieszeniu.

Przed bytomskim szpitalem kolejne wyzwania

Najbliższe miesiące mogą być dla placówki szczególnie ważne. Z jednej strony konieczne jest utrzymanie płynności finansowej, z drugiej — rozwiązanie problemów kadrowych pozwalających na ponowne uruchomienie Oddziału Chorób Wewnętrznych.

Miasto deklaruje dalsze wsparcie szpitala, jednak wypowiedzi prezydenta pokazują, że bez zmian w sposobie finansowania świadczeń sytuacja placówki może nadal pozostawać bardzo trudna.